Pszenica ozima Queens w praktyce. Żniwa u Patryka Toboły

07.08.2026

Najpierw mroźna zima, później szybki start wiosennej wegetacji, a w czerwcu temperatury sięgające nawet 40°C. Sezon postawił przed pszenicą ozimą Queens kilka poważnych wyzwań. Jak odmiana poradziła sobie w praktyce? Sprawdziliśmy to podczas żniw w gospodarstwie Patryka Toboły.

Cały sezon obserwacji pszenicy ozimej Queens

Odmianę można oceniać na podstawie wyników doświadczeń, parametrów i danych. Jednak dla rolnika jednym z najważniejszych sprawdzianów pozostaje własne pole.

Dlatego podczas tegorocznych żniw odwiedziliśmy gospodarstwo Patryka Toboły, aby wspólnie podsumować cały sezon pszenicy ozimej Queens – od przezimowania aż do momentu wjazdu kombajnu.

Warunki nie zawsze były łatwe. Jak zauważa Patryk, pierwszym poważnym sprawdzianem była zima.

Mimo mroźnej zimy, która tutaj w Wielkopolsce rzadko występuje, nie wystąpiły braki w obsadzie – podkreśla rolnik.

To pozwoliło plantacji wejść w kolejny etap sezonu bez konieczności nadrabiania większych strat po zimie.

Dobry początek wiosennej wegetacji

Wraz z nadejściem wiosny Queens rozpoczęła dalszy rozwój. Według obserwacji Patryka rośliny dobrze wznowiły wegetację i szybko zaczęły budować łan.

Na wiosnę rozpoczęła dobrze wegetację, szybko się zagęściła – mówi Patryk Toboła.

Dobra kondycja po zimie była szczególnie istotna w kontekście kolejnego wyzwania, które przyniósł sezon.

Czerwcowe upały kolejnym sprawdzianem

W czerwcu plantacja musiała zmierzyć się z bardzo wysokimi temperaturami. Według relacji Patryka lokalnie termometry wskazywały nawet około 40°C.

Takie warunki stanowią poważne obciążenie dla roślin, szczególnie w okresie istotnym dla budowania przyszłego plonu.

Mimo czerwcowych, bardzo wysokich temperatur, gdzie było nawet 40 stopni, przetrwała dobrze – ocenia rolnik.

Patryk zwraca przy tym uwagę na bardzo ważny element – warunki stanowiska. Queens została wysiana na dobrej glebie, co również miało wpływ na możliwości roślin w okresie wysokich temperatur.

To istotne, ponieważ wynik odmiany zawsze należy rozpatrywać razem z warunkami glebowymi, pogodą oraz zastosowaną agrotechniką.

5 sierpnia – czas na najważniejszy sprawdzian

Po wielu miesiącach obserwacji przyszedł moment, który ostatecznie podsumowuje pracę wykonaną w gospodarstwie.

5 sierpnia spotkaliśmy się z Patrykiem podczas zbioru pszenicy ozimej Queens.

Jak wypadła?

Plon na tle innych odmian wyróżnia się na plus, ale o cyfrach ciężko nam na dzień dzisiejszy coś powiedzieć – podsumowuje Patryk.

I właśnie takie podejście cenimy najbardziej. Bez przedwczesnych deklaracji i bez szacowania wyniku, zanim cały zbiór zostanie dokładnie podsumowany. Pierwsze obserwacje Patryka są jednak pozytywne.

Czy Queens wróci na pole w kolejnym sezonie?

To jedno z najważniejszych pytań, jakie można zadać rolnikowi po całym sezonie uprawy danej odmiany.

W przypadku Patryka odpowiedź jest konkretna.

Po tym sezonie wywarła na mnie dobre wrażenie. Na jesień na pewno wysiejemy nasiona odmiany Queens i możemy spotkać się za rok. Zobaczymy, jakie będą wrażenia w przyszłym sezonie – zapowiada.

Dla nas to najlepszy powód, aby rzeczywiście wrócić na to pole.

Queens – odmiana sprawdzana w praktyce

Pszenica ozima Queens to odmiana jakościowa o wysokim potencjale plonowania. W doświadczeniach COBORU osiągała wyniki na poziomie 103–107% wzorca, w zależności od roku i poziomu agrotechniki.

Queens charakteryzuje się również dobrą zdrowotnością oraz wysoką odpornością na wyleganie. Odmiana ma około 95 cm wysokości, a jej odporność na wyleganie przed zbiorem oceniana jest na 8,4 w skali 9-stopniowej.

Dane z doświadczeń są ważne, ale równie istotne pozostają obserwacje z gospodarstw produkcyjnych. Dlatego przez cały sezon pokazujemy nasze odmiany w rzeczywistych warunkach – również wtedy, gdy pogoda stawia przed roślinami kolejne wyzwania.

W gospodarstwie Patryka Queens przeszła już pełną drogę: od mroźnej zimy, przez intensywną wiosenną wegetację i czerwcowe upały, aż po sierpniowe żniwa.

A historia tej plantacji jeszcze się nie kończy. Skoro Queens ponownie trafi na pole Patryka, wrócimy za rok i ponownie sprawdzimy ją w praktyce.

Patrykowi serdecznie dziękujemy za zaufanie, możliwość obserwowania odmiany Queens w jego gospodarstwie oraz wspólne podsumowanie tegorocznych żniw.

Chcesz dowiedzieć się więcej o pszenicy ozimej Queens? Skontaktuj się z doradcami Poznańskiej Hodowli Roślin i sprawdź, czy ta odmiana będzie odpowiednim wyborem również dla Twojego gospodarstwa.

Razem tworzymy Krajową Grupę Spożywczą.